<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Stajnia | Equizen.pl</title>
	<atom:link href="https://equizen.pl/stajnia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://equizen.pl/stajnia/</link>
	<description>Jak opiekować się koniem i nie zwariować</description>
	<lastBuildDate>Wed, 26 Oct 2022 09:35:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.1</generator>

<image>
	<url>https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/cropped-icon-32x32.png</url>
	<title>Stajnia | Equizen.pl</title>
	<link>https://equizen.pl/stajnia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Z boksu pod chmurkę cz.2 </title>
		<link>https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke-cz-2/</link>
					<comments>https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke-cz-2/#disqus_thread</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Koleta Bojarska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Jun 2022 19:17:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Stajnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://equizen.pl/?p=490</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wolny wybieg - tak czy nie? W tym artykule trochę nietypowo chciałabym przedstawić swoją historię.</p>
<p>Artykuł <a href="https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke-cz-2/">Z boksu pod chmurkę cz.2 </a> pochodzi z serwisu <a href="https://equizen.pl">Equizen.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="has-drop-cap"><strong>Wolny wybieg &#8211; tak czy nie? W tym artykule trochę nietypowo chciałabym przedstawić swoją historię. Opowiedzieć jak z biegiem czasu zmieniło się moje podejście do sposobu utrzymania konia, co zapoczątkowało tą zmianę i jaki jest jej aktualny efekt. Co skłoniło mnie do podjęcia decyzji o stworzeniu własnej stajni i praktykowaniu w niej systemu wolno wybiegowego. Jakie spotkały mnie na początku zagwozdki i jak w między czasie, dzięki bliskiej obserwacji moich koni, zmienił się mój pogląd na nie, ich zachowanie i relacje.</strong></p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak to się wszystko zaczęło?</strong></h2><p>Od dziecka moim marzeniem było posiadanie własnego konia. Moja historia jest dosyć typowa &#8211; jako dziecko rodzice wozili mnie na naukę jazdy do pobliskiej stajni rekreacyjnej, później zaczęłam również pomagać przy koniach w zamian za jazdy. Niecałe sześć lat temu gdy udało się spełnić marzenie o własnym koniu mój poziom wiedzy nie wychodził zbytnio ponad to, czego nauczono mnie w szkółkach.</p><p>Z początku trafiłam do stajni w której pozornie wszystko wyglądało super &#8211; myślałam że siano w nieograniczonej ilości, pasza treściwa i pobyt koni na padokach to norma w każdym pensjonacie. Jako laik jeszcze nie wiedziałam na co zwracać uwagę, ani tego, że właściciel stajni może nieco koloryzować rzeczywistość.</p><p>Po kilku miesiącach okazało się, że owy pensjonat jest kompletnym dnem &#8211; konie praktycznie nie dostawały siana, nierzadko zdarzało się że boksy były ścielone spleśniałym sianem, które głodne konie potrafiły wyjeść spod siebie do samego obornika &#8211; taaaak niestety czystość boksów również pozostawiała tam wiele do życzenia. Obornik, nawet latem, był usuwany jedynie raz w miesiącu. Pasz treściwych konie również dostawały jak na lekarstwo. Moja klacz do tego wszystkiego jeszcze się zarobaczyła, czego efektem było to że koń zaczął niknąć w oczach.&nbsp;</p><p>Utrata masy ciała, a później&nbsp; nerwowość konia były dla mnie jasnym sygnałem, że dzieje się coś złego. Zaczęłam się bliżej przyglądać temu jak wygląda opieka pensjonatowa i wtedy wyszły &#8222;kwiatki&#8221; opisane powyżej.</p><p>Zaczęła się walka o odbudowanie masy ciała podopiecznego. Na początek kuracja odrobaczająca pod okiem lekarza weterynarii, a później intensywna nauka o tym jak powinno wyglądać prawidłowe żywienie konia. Zaczęłam sama szykować posiłki i je podawać. Było to uciążliwe, bo wiązało się z prawie całodziennym pobytem w stajni. Przywoziłam trawę w workach, którą wcześniej gdzieś ukosiłam tak, by koń miał jakąkolwiek paszę objętościową, chodziłam codziennie na spacery z długimi popasami.</p><p>Efekt moich starań zaczął być dosyć szybko widoczny, koń ładnie nabrał na masie, jednak ciągłe uwagi ze strony właścicieli stajni dotyczące sposobu w jakim zajmuję się WŁASNYM koniem (mieli problem z tym, że sama karmiłam swojego konia, że chodziłam z nim na spacery do lasu i pasałam&nbsp; na pobliskich łąkach, gdyż twierdzili że przyniosę z lasu tasiemce oraz z tym, że sama dbałam o czystość boksu, wywożąc obornik codziennie oraz wiele, wiele innych), spowodowały że szybko zapadła decyzja o zmianie stajni.</p><p>Druga stajnia była już lepsza, konie miały stały dostęp do siana, a jeśli go brakowało to właściciel bez problemu mógł sobie dołożyć w dowolnej ilości. Do użytku był również dostępny balot słomy więc tam również sprzątałam (ja lub osoba mi towarzysząca) boks codziennie.</p><p>Konie dostawały posiłek treściwy trzy razy dziennie, a jeśli właściciel konia chciał aby było&nbsp; coś innego oprócz owsa, mógł szykować paszę w pudełkach które później stajenni wsypywali koniowi do żłobu.</p><p>Minusem trybu tej stajni było to że konie stały na pastwiskach jedynie od rana do 13 a resztę czasu spędzały już w boksach. W tym pensjonacie byliśmy jedynie trzy miesiące gdyż był on poczekalnią na drodze do mojej wymarzonej na tamten czas staj.</p><p>Trzecia stajnia była moim ówczesnym marzeniem, które na samym początku, zaraz po kupnie konia wydawało się nieosiągalne z uwagi na cenę pensjonatu jak i problem z wolnymi miejscami. Stajnia ta dysponowała dużym kwarcowym placem do jazdy, halą z tym samym podłożem, lonżownikiem, karuzelą, sporymi letnimi pastwiskami i już niestety mniejszymi zimowymi kwaterami &#8211; niemniej jednak koń w ogóle na nie wychodził, co nie jest niestety normą w wielu pensjonatach.</p><p>Wtedy, gdy miałam jeszcze duże ambicje jeździeckie, taka infrastruktura była dla mnie skarbem. Dodatkowo stania zapewniała nienaganną opiekę &#8211; konie miały siano w boksach jak i na kwaterach bez trawy, karmienie odbywało się według zaleceń właściciela przy czym to obsługa szykowała posiłki, czyste boksy, możliwość korzystania z karuzeli na życzenie i najważniejsze &#8211; pewność, że gdy coś się stanie koniowi pod moją nieobecność, zostanie mu udzielona pomoc. Ta stajnia w końcu pozwoliła mi spać spokojnie i uwolniła od kuli u nogi jaką stała się opieka nad koniem, dając możliwość choćby wyjazdu na święta do rodziny.</p><p>W tej stajni stałyśmy z Galeną najdłużej bo aż 4 lata, z czego ostatnie dwa lata byłam pracownikiem tej stajni.&nbsp;</p><p>W między czasie, przez ciągnące się problemy z dopasowaniem siodła, moje ambicje jeździeckie nieco oklapły, zainteresowałam się za to głębiej pracą z ziemi, która nie sprowadza się jedynie do lonżowania tak, jak to mi się na początku końskiej drogi wydawało.. Zaczęłam się jeszcze bliżej przyglądać zagadnieniom dotyczącym dobrostanu koni.&nbsp;</p><p>Nie mogę pominąć faktu, że to właśnie dzięki pracy w tej stajni poznałam mojego obecnego partnera. I tak oto po roku wspólnej pracy, w przypływie szaleństwa postanowiliśmy wyjechać 230 km od naszego ówczesnego miejsca zamieszkania i spełnić marzenie o posiadaniu koni we własnej przydomowej stajni.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Nasze początki</strong></h2><p>Gdy zapadła decyzja o przeprowadzce na szybko kupiliśmy drugiego konia, aby Galena nie stała sama w nowym miejscu. Właściciel Ivana zgodził się przetrzymać go u siebie przez kolejny miesiąc, a my w tym czasie przenieśliśmy się do naszego starego wiejskiego domku i rozpoczęliśmy przygotowania.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Kwiecień</strong></h2><p>Porządki czas start… Nasza ojcowizna użytkowana do tej pory jako wakacyjny domek letniskowy okazała się być miejscem wieloletniego zwożenia wszelkich niepotrzebnych nikomu &#8222;gratów&#8221;. Obie stodoły wymagały gruntownej rewolucji.&nbsp;</p><p>Gdy udało się nam już pozbyć góry śmieci zabraliśmy się za budowę boksów. Dlaczego boksy? Od początku miałam zamiar trzymać u siebie konie wolnowybiegowo, jednak z obawy że dwa obce sobie konie (jedna&nbsp; sporych gabarytów kobyła, a drugi to o wiele mniejszy roczny ogierek) się nie dogadają lub będą wymagały osobnych pomieszczeń do czasu kastracji młodzika, postanowiliśmy zbudować boksy.&nbsp;</p><p>W naszym przypadku były to budżetowe boksy ze stempli sosnowych własnej roboty. Jak się później okazało narobiliśmy się zupełnie niepotrzebnie, bo konie już od drugiego dnia spędzały całą dobę na niewielkim padoku z dostępem do otwartych boksów, które pełniły rolę schronienia, a ostatecznie po pół roku zostały całkowicie wymontowane z pomieszczenia które stało się wiatą.</p><figure class="wp-block-image alignwide size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="689" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220330_223320_647-e1655061403147-1024x689.jpg" alt="" class="wp-image-496" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220330_223320_647-e1655061403147-1024x689.jpg 1024w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220330_223320_647-e1655061403147-600x404.jpg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220330_223320_647-e1655061403147-300x202.jpg 300w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220330_223320_647-e1655061403147-768x517.jpg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220330_223320_647-e1655061403147-480x323.jpg 480w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220330_223320_647-e1655061403147.jpg 1499w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure><h2 class="wp-block-heading"><strong>Maj</strong></h2><p>Po intensywnym okresie przygotowań przyjechały konie. Po pierwszym miesiącu udało się nam w końcu wygrodzić kawałek łąki &#8211; o jakże duża to była radość, konie galopowały szczęśliwe, że po zimie wreszcie będą mogły skubać zieloną trawę.</p><p>W międzyczasie, w przypływie kolejnego szaleństwa, postanowiliśmy spontanicznie zaźrebić naszą klacz. Pozwoliło to odłożyć kastrację ogierka na chłodniejsze miesiące.&nbsp;</p><p>Minął kolejny miesiąc, a my dogrodziliśmy kolejny pasek pastwiska. Konie całe dnie spędzały na łące, a na noc wracały pod dom na piaszczysty padok z dostępem do siana.</p><p>Już wtedy, mimo początkowo niewielkiej przestrzeni użytkowej, dało się zaobserwować znaczne wyciszenie mojej dotychczas wybuchowej klaczy. Brak zamykania w boksie i cicha, spokojna okolica bezsprzecznie wpłynęły pozytywnie na jej zachowanie.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Wrzesień</strong></h2><p>W tym miesiącu do naszej dwójki kopytnych dołączył kolejny kawaler &#8211; roczny ogierek huculski. Samsona kupiliśmy z uwagi na to, że dwa konie to jednak jeszcze nie stado &#8211; a przecież stado mniejsze lub większe, to warunek konieczny aby zapewnić koniom komfort psychiczny. Dało mi to również możliwość stopniowej nauki oddzielania pojedynczego konia od reszty w celu np. wyjścia na spacer do lasu.</p><p>Samson trafił do nas z nienajlepszych warunków. Sprawiał wrażenie jakby miał depresję &#8211; niemrawe spojrzenie, brak chęci do harców, co u tak młodego konia jest niepokojące. Do tego dochodziło duże zarobaczenie i ogólna zła kondycja fizyczna. Mały stracił matkę gdy miał trzy miesiące, a później jego dieta składała się ze słabej jakości siana, owsa, i różnych odpadów okopowych ale nie tylko &#8211; dawali mu również cebulę.</p><p>Po kilku miesiącach kuracji odrobaczającej, wdrożeniu odpowiedniej diety i suplementacji stanął przed nami zupełnie inny koń. Chłopak nabrał wigoru, a łobuzerskie spojrzenie towarzyszyło mu prawie na każdym kroku. Wreszcie, jak na młodzieńca przystało, zaczął się bardzo chętnie bawić ze swoim rówieśnikiem Ivanem.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Nadeszła zima</strong></h2><p>Do zimy zaczęłam przygotowywać konie już od wczesnej jesieni &#8211; mniej więcej w okresie przesilenia, gdy pogoda się zmienia, a koński organizm staje się nieco bardziej obciążony warunkami i wymianą sierści.</p><p>Do posiłków treściwych dodawałam wybrane zioła wspomagające odporność. Później gdy w grudniu zeszły z łąk, zmieniłam ich dietę na bardziej zimową. Z racji tego, że moja ekipa składała się z klaczy źrebnej i dwóch młodych, intensywnie rosnących koni postąpiłam w myśl zasady &#8222;temperatura w dół kalorie w górę&#8221;. Co to oznacza? Poza niezbędnym stałym dostępem do siana, zmienił się skład i wielkość porcji treściwej. Oprócz ziół wprowadziłam również probiotyk, drożdże oraz ogólne witaminy &#8211; karmię swoje konie tzw. paszami gospodarskimi, które zimą wymagają dodatku witaminowo-mineralnego, ponieważ z uwagi na brak dostępu do bujnego pastwiska, koń nie jest w stanie pokryć na nie swojego zapotrzebowania.</p><figure class="wp-block-image alignwide size-full"><img decoding="async" width="984" height="908" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220120_095943-01.jpeg" alt="" class="wp-image-493" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220120_095943-01.jpeg 984w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220120_095943-01.jpeg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220120_095943-01-300x277.jpeg 300w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220120_095943-01-768x709.jpeg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_20220120_095943-01-480x443.jpeg 480w" sizes="(max-width: 984px) 100vw, 984px" /></figure><p>Dzięki temu, że zmiana trybu chowu nastąpiła w maju, oraz że sukcesywnie pracowałam nad odpornością poprzez odpowiednie żywienie i suplementację, zima minęła nam bez problemów zdrowotnych &#8211; spadków masy ciała i poważnych infekcji. Konie nawet przy -20 stopniach wolały spędzać noce na wybiegającym w pola padoku mimo grubo wyścielonych słomą wiat, pod którymi również miały dostęp do siana.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Wiosna&nbsp;</strong></h2><p>Wraz z rozpoczęciem wiosny wystartowaliśmy z pracami padokowymi. Na placu zimowym powstał duży zadaszony paśnik, a pastwiska letnie uległy znacznemu powiększeniu.</p><p>Do naszej końskiej ekipy dołączył również nowy koń &#8211; tym razem nie mój, a “pensjonatowy” &#8211;&nbsp; pięcioletnia klacz.</p><p>Nastąpił również szczęśliwy czas rozwiązania dla mojej klaczy. Urodziła ślicznego ogierka. Wyźrebiła się nocą wśród stada. Konie, mimo tego że uczestniczyły w tego typu wydarzeniu po raz pierwszy, zachowały się wzorowo &#8211; nie tylko nie przeszkadzały ale również sprawiały wrażenie, że monitorują teren, pilnując rodzącej klaczy. Małym zainteresowały się dopiero gdy my wkroczyliśmy, by dopełnić najważniejszych czynności poporodowych, jednak żaden z koni nie miał wobec noworodka złych zamiarów.</p><figure class="wp-block-image alignwide size-large"><img decoding="async" width="1024" height="682" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/20220528195323_IMG_0232-01-e1655062629422-1024x682.jpeg" alt="" class="wp-image-503" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/20220528195323_IMG_0232-01-e1655062629422-1024x682.jpeg 1024w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/20220528195323_IMG_0232-01-e1655062629422-600x400.jpeg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/20220528195323_IMG_0232-01-e1655062629422-300x200.jpeg 300w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/20220528195323_IMG_0232-01-e1655062629422-768x512.jpeg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/20220528195323_IMG_0232-01-e1655062629422-720x480.jpeg 720w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/20220528195323_IMG_0232-01-e1655062629422-480x320.jpeg 480w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/20220528195323_IMG_0232-01-e1655062629422.jpeg 1400w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure><h2 class="wp-block-heading"><strong>Plusy i minusy wolnego wybiegu?</strong></h2><p>Ze swojego doświadczenia minusów chowu wolno wybiegowego nie widzę. Konie są spokojne i “niewybuchowe”, nie płoszy ich wiatr, ani każdy szelest liścia. W trybie boksowym gorące głowy często dawały o sobie znać, konie lubiły &#8222;świrować&#8221; przy wychodzeniu i schodzeniu z padoków, były bardziej płochliwe, a wyjście do lasu na spacer po przerwie wydawało się wręcz niewykonalne.</p><p>Są zdrowe i zahartowane. U mojej klaczy możliwość stałego ruchu zlikwidowała strzykanie w stawach z którym nie mogłam sobie wcześniej poradzić przy pomocy przeróżnych suplementów.</p><p>Nooo może jest jeden mały minusik, choć zależy jak, kto na to patrzy &#8211; konie spędzające ze sobą 24/h są ze sobą bardzo mocno zżyte, nawiązują silne relacje i przyjaźnie.</p><p>Czy miałam obawy gdy za oknem hulała burza, bądź wichura, a ja siedziałam w ciepłym łóżku? Jasne! Jednak ilekroć wychodziłam sprawdzić jak tam konie, one niczym nie przejęte jadły sobie spokojnie siano nawet nie fatygując się by przyjść pod wiatę.</p><p>Osobiście widząc, jak bardzo odpowiada moim kopytnym ten sposób chowu, nie wróciłabym z nimi do trybu boksowego.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Plusy i minusy swojej stajni?</strong></h2><p>Bycie &#8222;na swoim&#8221; daje ogromny komfort, bo nie muszę się dostosowywać do kogoś, mam 100% kontrolę nad tym, jak wygląda opieka nad moimi końmi i tym jak chcę je utrzymywać.&nbsp;</p><p>Minusem jest to, że wymaga to bardzo wielu wyrzeczeń, cierpliwości i ogromnej ilości pracy. Jak we wszystkim są lepsze i gorsze chwile.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Podsumowując</strong></h2><ol class="wp-block-list"><li>Zaufaj koniom &#8211; one dobrze wiedzą co jest dla nich dobre, większość obaw może okazać się zupełnie niepotrzebna</li><li>Wolny wybieg jest super opcją, jednak należy pamiętać o zapewnieniu koniom odpowiednio dużej przestrzeni, dostępu do wiaty, siana &#8211; tak by każdy koń mógł się do niego dostać bez zbędnych przepychanek, oraz wody i towarzystwa.</li><li>W okresach przesileń pogodowych najlepiej dodatkowo wesprzeć zwierzaka od środka odpowiednią suplementacją, by uniknąć gwałtownych spadków odporności.</li><li>Konie przebywające ze sobą 24/h szczególnie w niewielkim stadzie, nawiązują ze sobą bardzo silne relacje.</li><li>Zmieniając tryb chowu kopytnego, najlepiej zrobić to na wiosnę lub maksymalnie w czerwcu/lipcu tak, by koń miał odpowiednio dużo czasu by przystosować się do nowych warunków i nadchodzącej zimy.</li><li>Swoja stajnia wymaga wielu poświęceń ale w zamian mamy pełną kontrolę nad chowem podopiecznego. Wymaga to też posiadania więcej niż jednego konia &#8211; jednak tu sam oceń czy jest to plus czy minus 🙂</li></ol><p>Artykuł <a href="https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke-cz-2/">Z boksu pod chmurkę cz.2 </a> pochodzi z serwisu <a href="https://equizen.pl">Equizen.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z boksu pod chmurkę, cz. I</title>
		<link>https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke/</link>
					<comments>https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke/#disqus_thread</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Krzaczkowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jun 2022 12:24:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Stajnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://equizen.pl/?p=463</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy zmiana sposobu chowu konia wymaga zmiany sposobu myślenia dotyczącego jego potrzeb?</p>
<p>Artykuł <a href="https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke/">Z boksu pod chmurkę, cz. I</a> pochodzi z serwisu <a href="https://equizen.pl">Equizen.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="has-drop-cap"><strong>Czy zmiana sposobu chowu konia wymaga zmiany sposobu myślenia dotyczącego jego potrzeb? W tej części dowiesz się dlaczego wybrałam taką drogę dla swojego czterokopytnego i z jakimi wiąże się to konsekwencjami z perspektywy pensjonariusza, w drugiej części poznacie opinię właściciela stajni, który w końcu poszedł “na swoje”.</strong></p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Skąd taki pomysł</strong></h2><p>Kupując konia 8 lat temu totalnie nie miałam zielonego pojęcia o końskich potrzebach. Moje myślenie o zwierzaku sprowadzało się w skrócie do myśli:&nbsp; Na koniu się jeździ i koń stoi w stajni.&nbsp;</p><p>Pierwszy pensjonat był bez padoków, pastwisk z małym okólnikiem z przewagą koni rekreacyjnych, które jadły 2 razy dziennie owies i to nie w małych ilościach, bo były w regularnej pracy. Mój wtedy 7 letni koń z pewnością zbytnio się nie przepracowywał, a ja dziwiłam się, czemu większość jazd kończy się rodeo.&nbsp;</p><p>Po pół roku przeniosłam zwierza do stajni, w której był na padoku od rana do zmroku, zmiana w zachowaniu była znacząca. Chyba w tamtym czasie zrobiliśmy jako para największy jeździecki progres. O żywieniu koni dalej niewiele wiedziałam ale zaczął mnie ten temat bardzo interesować i odkryłam, że konie powinny mieć dostęp do siana na padoku zimą, a niestety nie miały.</p><p>Moje oczekiwania w stosunku do jakości oferowanych przez stajnię usług rosły i po prawie dwóch latach znowu zmieniliśmy stajnię na typowy pensjonat bez rekreacji z infrastrukturą do treningu &#8211; duży kwarcowy maneż, hala, karuzela. Wszystko, czego jeździec potrzebuje do samorealizacji.</p><p>Konie były padokowane na sporych pastwiskach od maja do końca października, a od listopada do kwietnia stały na stosunkowo małych kwaterach do godz 13-13.30. W początkowym okresie taki sposób trzymania konia był dla mnie oczywistą oczywistością &#8211; koń był w pracy nie licząc przerw związanych z bolącymi plecami, czy drobnymi kontuzjami.&nbsp;</p><p>Zachowanie konia zimą było zupełnie inne niż latem. Dlaczego? Mało ruchu, krótki czas poza stajnią na małej kwaterze, mniej pracy. Koń każdej zimy stawał się wybuchowy i płochliwy, a o spacerach do lasu, które w poprzedniej stajni nie stanowiły problemu, mogłam zapomnieć.&nbsp;</p><p>Trzy lata temu u siwego zaczęły pojawiać się problemy zdrowotne &#8211; szpat, później przewlekły kaszel (zimą). Testy alergiczne nic nie wykazały ale koń miał przyspieszony oddech, notorycznie wydzielinę z nosa. Dwa lata temu wylądował na klinice z powodu zmiany nowotworowej na powiece. Kiedy koń wrócił z kliniki miałam wrażenie, że jego duch gdzieś się ulotnił &#8211; był jak “po praniu mózgu” &#8211; stracił pewność siebie w kontaktach z innymi końmi, zaczął łykać. Wyglądał i zachowywał się tak, jakby miał depresję.&nbsp;</p><p>Moja kondycja fizyczna i psychiczna była również fatalna. Najpierw “wysiadły” mi plecy, a gdy tylko wróciłam do jazdy, doznałam jesienią bardzo poważnej kontuzji &#8211; zerwania więzadeł w stawie skokowym. Powrót do sprawności zajął mi prawie cztery miesiące i gdyby nie pomoc Kolety, z którą prowadzę ten serwis, koń spędziłby zimę wychodząc na 6 godzin na mały padok i chodząc godzinę w karuzeli. Ktoś pomyśli, że to i tak dużo, ale doba ma 24 godziny, a konie nie śpią od 22 do 6 rano.&nbsp;</p><p>Myślę, że każde negatywne doświadczenie jest po coś. Gdyby nie nasze problemy zdrowotne, nie zaczęłabym pochłaniać wiedzy i szukać rozwiązań, by poprawić jakość życia swojemu zwierzakowi, szczególnie w okresie zimowym.</p><p>Wiedziałam już, że sama jazda i treningi nie wnoszą do mojego życia wartości dodanej i są źródłem frustracji. Wiedziałam, że to na czym się chcę skupić, to zbudowanie między nami relacji na nowo.&nbsp;</p><p>Na zmianę sposobu myślenia o tym, co ma wpływ na jakość relacji konia i człowieka miał wpływ kurs<strong> <a href="https://www.relationshipfasttrack.com/wl" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Gabi Neurohr &#8211; 30 days relationship fast track</a>.</strong> Dzięki niej zmieniłam mindset. Od tego czasu priorytetem dla mnie stał się dobrostan konia, a nie moja wygoda, wynikająca z możliwości korzystania z infrastruktury.&nbsp;</p><p>Zaczęłam czytać fora, zdobywać wiedzę, pytać i stwierdziłam, że chcę wysłać konia na wolny wybieg i że będzie to najlepsze rozwiązanie, które pozwoli mi na reset i odpoczynek, a koń dostanie minimum, które jest niezbędne do utrzymania go w dobrej kondycji psycho-fizycznej &#8211; siano 24/7, stado, swobodny całodobowy ruch na większej przestrzeni.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Przeprowadzka</strong></h2><p>Pomysł z przeprowadzką dojrzewał parę miesięcy ale nie byłam przekonana o słuszności decyzji na 100%. Bardzo trudno jest wyjść poza strefę własnego komfortu &#8211; opuścić stajnię w której spędziło się 5 lat i w dobrych warunkach, z nienajgorszym dojazdem i bardzo dobrą opieką, jaką zapewniała właścicielka stajni wszystkim koniom bez wyjątku. Świadomość, że można zostawić konia na dwa tygodnie, pojechać na wakacje, a zwierzę otrzyma niezbędną pomoc weterynaryjną w przypadku “awarii” jest naprawdę bezcenna, gdy stacjonuje się w pensjonacie.</p><p>Niemniej jednak czułam, że jeśli nie spróbuję, to nigdy nie będę wiedzieć, czy chów wolnowybiegowy to jest to, czego potrzebuje w tej chwili mój koń i ja. Nadarzyła się okazja, gdyż w przyzwoitej odległości od mojego domu powstała nowa stajnia wolnowybiegowa. Dwie koleżanki ze starej stajni również podjęły decyzję o przeprowadzce w względów zdrowotnych swoich wierzchowców, więc było nam raźniej. Decyzja została podjęta spontanicznie i patrząc z perspektywy czasu chyba przygotowałabym do niej konia lepiej &#8211; przede wszystkim zadbałabym wcześniej o jego odporność, bo oczywiście początki w nowym miejscu nie były “brylantowe”. Poza tym wszelkie stajenne problemy i niedogodności wychodzą dopiero po czasie, tym bardziej jeśli jest to nowy obiekt.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Wolny wybieg &#8211; czas start</strong></h2><p>Jako że stajnia była nowa, pierwsi pensjonariusze zjawili się tego samego dnia. Stado początkowo liczyło 9 koni, później zaczynały się pojawiać kolejne i musiały się “poukładać”. Było to dla mnie jako właścicielki “wychuchanego konika z boksu” dosyć traumatyczne przeżycie. Mój koń dostał bęcki od…kolegów ze starej stajni &#8211; z jednym stał boks w boks, z drugim na kwaterze i pastwisku. Oto co znaczą i jak kruche są końskie więzi wśród koni stojących w boksach i trzymanych przez parę godzin na kwaterze w zestawie dobranym wg upodobań właścicieli, a nie samych koni 😉 Siwy był poharatany od uszu po ogon, został odcięty od stada, a jego aklimatyzacja trwała prawie trzy miesiące.&nbsp;</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Nowe miejsce &#8211; spadek odporności</strong></h2><p>Niestety każda zmiana stajni, a co więcej zmiana sposobu chowu konia, przyczynia się do spadku odporności. Całe stado przez parę miesięcy nękały różne dolegliwości&nbsp; &#8211; zaczynając od świerzba i grudy, kończąc na infekcjach dróg oddechowych. Dlatego uważam, że zmieniając stajnię, trzeba przed przeprowadzką jak i po, zadbać o odporność przez właściwe żywienie i wprowadzenie odpowiedniej suplementacji &#8211; probiotykami, drożdżami, ziołami, czy też innymi preparatami weterynaryjnymi. Warto również zrobić kontrolne badanie krwi, aby wykryć i wyeliminować nieprawidłowości, które mogą być objawem lub przyczyną problemów zdrowotnych.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>W końcu z prądem</strong></h2><p>Z początkiem jesieni koń w końcu się zaaklimatyzował się i znalazł swoje miejsce w stadzie. Nasza przeprowadzka nastąpiła w lipcu, więc nie miał problemu z przystosowaniem się do warunków pogodowych oraz stopniowego spadku temperatury nocą.</p><figure class="wp-block-image alignwide size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6186-e1654778177166-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-472" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6186-e1654778177166-768x1024.jpg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6186-e1654778177166-600x800.jpg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6186-e1654778177166-225x300.jpg 225w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6186-e1654778177166-1152x1536.jpg 1152w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6186-e1654778177166-480x640.jpg 480w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6186-e1654778177166.jpg 1400w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><figcaption>Wolny wybieg</figcaption></figure><p>Świetnie zarósł, a pierwsza zima poza stajnią w żaden sposób nie odbiła się negatywnie na jego kondycji fizycznej. Konie w naszym pensjonacie miały zapewniony nieograniczony dostęp do sianokiszonki, która jest bardziej energetyczna. W okresie pastwiskowym jest siano; treściwe zadawane jest dwa razy dziennie &#8211; albo pensjonatowy mix, albo to, co przygotuje właściciel, czyli są na tzw. “diecie pudełkowej”. Żaden koń w stadzie nie był derkowany.</p><figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-4 is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6213.jpg" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="960" height="720" data-id="473" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6213.jpg" alt="" class="wp-image-473" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6213.jpg 960w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6213-600x450.jpg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6213-300x225.jpg 300w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6213-768x576.jpg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6213-480x360.jpg 480w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></a></figure>

<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6322-scaled-e1654778376525.jpg" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="1400" height="1867" data-id="474" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6322-scaled-e1654778376525.jpg" alt="" class="wp-image-474" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6322-scaled-e1654778376525.jpg 1400w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6322-scaled-e1654778376525-600x800.jpg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6322-scaled-e1654778376525-225x300.jpg 225w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6322-scaled-e1654778376525-768x1024.jpg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6322-scaled-e1654778376525-1152x1536.jpg 1152w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6322-scaled-e1654778376525-480x640.jpg 480w" sizes="(max-width: 1400px) 100vw, 1400px" /></a></figure>

<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6603-scaled-e1654778435787.jpg" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="1400" height="1867" data-id="475" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6603-scaled-e1654778435787.jpg" alt="" class="wp-image-475" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6603-scaled-e1654778435787.jpg 1400w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6603-scaled-e1654778435787-600x800.jpg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6603-scaled-e1654778435787-225x300.jpg 225w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6603-scaled-e1654778435787-768x1024.jpg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6603-scaled-e1654778435787-1152x1536.jpg 1152w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_6603-scaled-e1654778435787-480x640.jpg 480w" sizes="(max-width: 1400px) 100vw, 1400px" /></a></figure>

<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_7250-e1654778472235.jpg" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="1400" height="1867" data-id="476" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_7250-e1654778472235.jpg" alt="" class="wp-image-476" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_7250-e1654778472235.jpg 1400w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_7250-e1654778472235-600x800.jpg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_7250-e1654778472235-225x300.jpg 225w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_7250-e1654778472235-768x1024.jpg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_7250-e1654778472235-1152x1536.jpg 1152w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_7250-e1654778472235-480x640.jpg 480w" sizes="(max-width: 1400px) 100vw, 1400px" /></a></figure><figcaption class="blocks-gallery-caption">Zima w stajni wolnowybiegowej</figcaption></figure><h2 class="wp-block-heading"><strong>Zmiana na lepsze</strong></h2><p>Po roku spędzonym na wolnym wybiegu, który był dla mnie mentalną sinusoidą &#8211; od zachwytów, po przekleństwa, muszę stwierdzić, że nie wsadziłabym swojego zwierza z powrotem “za kratki”.&nbsp;</p><p>Problem łykania nie minął definitywnie &#8211; ale znacząco się zmniejszył. Kopyta nigdy nie były w lepszej formie, koń nie znaczy, nie jest kulawy, w stawach mniej “strzyka”.&nbsp; Po ostatniej wizycie fizjoterapeuty okazało się, że nie ma znaczących napięć, ani dolegliwości bólowych. Nie pojawiły się żadne problemy oddechowe, a wydzielina z nosa jest znikoma.&nbsp;</p><p>Tegoroczne zimowe wieczory spędziłam pod kocem przed telewizorem lub z książką w ręce, a nie w stajni z presją, że muszę ruszyć konia, bo większość czasu spędza w boksie. Oczywiście miewałam wyrzuty sumienia, kiedy za oknem wiało, lało, grzmiało, że siwy nie stoi w stajence w taką niepogodę, bo po prostu, jak każdy nadwrażliwy właściciel, uczłowieczyłam ten gatunek i swoje potrzeby utożsamiałam z końskimi.&nbsp;</p><p>Życie pokazało dobitnie, że konie w dobrej kondycji fizycznej nie potrzebują stajni, derek, kwaterek, tylko stada, siana i życia na swoich “końskich” zasadach. Wszystkie te udogodnienia są potrzebne nam &#8211; opiekunom, czy też jeźdźcom i być może dlatego, tak ciężko jest nam z nich zrezygnować.</p><p>Faktycznie mój koń spędził prawie rok “na bezrobociu”. Spędzanie czasu zimą sprowadziło się do podawania meszu w południe, wspólnych spacerów w ręce po okolicy i zwykłych zabiegach pielęgnacyjnych średnio co drugi dzień.&nbsp;</p><p>Obecnie nie mam oczekiwań, co do tego, jak ma się prezentować. Oczywiście nie przestało mnie interesować jego samopoczucie fizyczne i psychiczne, wręcz przeciwnie &#8211; stało się ono dla mnie priorytetem. Chodzi o to, że mój koń w końcu może być koniem,&nbsp; bo nigdy nie był, ani w sumie nie miał zadatków na sportowca, a tak był traktowany przez większą część naszego wspólnego życia.</p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Wolny wybieg jako pensjonat</strong></h2><p>Poruszyłam kwestię wolnego wybiegu w artykule <strong><a href="https://equizen.pl/chow-wolnowybiegowy/">Chów wolnowybiegowy &#8211; czy to dobry wybór dla każdego konia i opiekuna</a>.</strong> Uważam, że wolny wybieg to świetnie rozwiązanie dla osób jeżdżących rekreacyjnie &#8211; konie zdecydowanie są spokojniejsze i mniej reaktywne na zmiany środowiskowe. Nie zawsze trening i przyjazd do stajni musi wiązać się z jazdą, bo faktycznie w okresie jesienno-zimowym aura pogodowa bywa kapryśna i trudno wysuszyć mokrego konia, aby go osiodłać, dlatego byłoby idealnie, gdyby stajnie wolnowybiegowe dysponowały infrastrukturą, boksami, zadaszonym lonżownikiem, dobrym podłożem na maneżu, nawet i halą.&nbsp;</p><p>Doświadczenie wolnowybiegowe pokazało, że konie o dziwno stosunkowo rzadko korzystają z wiat w czasie niepogody &#8211; nasze stado zdecydowanie woli przebywać w lesie niż w wiacie, dlatego uważam, że niezmiernie ważną kwestią jest obecność drzew, zagajników na padokach.&nbsp;</p><p>Uważam, że mimo chowu bezstajennego, boksy powinny być dostępne w obiekcie, który jest pensjonatem.&nbsp; Różne sytuacje w ciągu ostatniego roku pokazały, że są wręcz niezbędne przy zabiegach weterynaryjnych, np. przed, czy po sedacji. Mogą też przydać się aby wysuszyć, rozgrzać konia, czy też podać leki (np. kroplówki).&nbsp;</p><p>Dobór pensjonariuszy na wolnym wybiegu jest również istotną kwestią (dotyczy to pewnie każdej stani). Wysłanie konia na łąkę i brak opieki ze strony właściciela na pewno nie jest wskazany, bo w chowie bezstajennym trudniej wyłapać końskie niedyspozycje przy braku regularnych wizyt.&nbsp;<br>Leczenie końskich dolegliwości, które dotykają całe stado, jak np. świerzb, wymaga współpracy i regularnych wizyt wszystkich właścicieli, a nie olania tematu i czekania, że samo przejdzie. Również niezmiernie ważna jest profilaktyka zdrowotna &#8211; pilnowanie kalendarza szczepień i odrobaczeń. Te informacje znajdziecie w artykule:<strong> </strong><a href="https://equizen.pl/konska-profilaktyka-cztery-rzeczy-o-ktorych-musisz-pamietac/"><strong>Końska profilaktyka – cztery rzeczy o których musisz pamiętać</strong></a><strong> </strong>oraz <a href="https://equizen.pl/kalendarz-odrobaczania/"><strong>Kalendarz odrobaczania.</strong></a></p><figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="973" height="1024" src="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_5008-e1654802154999-973x1024.jpg" alt="" class="wp-image-487" srcset="https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_5008-e1654802154999-973x1024.jpg 973w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_5008-e1654802154999.jpg 600w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_5008-e1654802154999-285x300.jpg 285w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_5008-e1654802154999-768x809.jpg 768w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_5008-e1654802154999-1459x1536.jpg 1459w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_5008-e1654802154999-480x505.jpg 480w, https://equizen.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2022/06/IMG_5008-e1654802154999.jpg 1536w" sizes="(max-width: 973px) 100vw, 973px" /></figure><h2 class="wp-block-heading"><strong>Podsumowując</strong></h2><ol class="wp-block-list"><li>Zamiana boksu na wolny wybieg była trafną decyzją z punktu widzenia potrzeb konia.</li><li>Wyjście poza strefę komfortu nie jest łatwe i należy przygotować się mentalnie na&nbsp; proces wejścia konia do stada, który może nie przebiec gładko.</li><li>Każda zmiana stajni jest stresem dla konia i przyczynia się do spadku odporności o którą należy zadbać.</li><li>Koń na wolnym wybiegu powinien przebywać na odpowiednio dużej i bezpiecznej przestrzeni z dostępem do wiaty, wody i najlepiej nieograniczonym dostępem do siana, również w sezonie wiosenno-letnim kiedy wypas na łące jest ograniczony.</li><li>Ważna jest odpowiednia dystrybucja zasobów, tak aby każdy koń w stadzie bez względu na pozycję jaką zajmuje, miał do nich swobodny dostęp. Ograniczony dostęp jest źródłem zachowań agresywnych!</li><li>Pensjonat, który oferuje chów wolnowybiegowy, powinien mieć przynajmniej dwa boksy z których można skorzystać w razie sytuacji awaryjnych &#8211; wizyta weterynaryjna, sedacja, choroba, kontuzja itp.</li><li>Konia na wolny wybieg najlepiej wprowadzić na wiosnę lub z początkiem lata &#8211; po pierwsze inne konie są bardziej zajęte trawą, a nie gonieniem nowego towarzysza, po drugie zwierzę ma odpowiednio długi czas na adaptację i przystosowanie się do zimy.</li></ol><p><a href="https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke-cz-2/">Z boksu pod chmurkę cz.2&nbsp; </a></p><p>Artykuł <a href="https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke/">Z boksu pod chmurkę, cz. I</a> pochodzi z serwisu <a href="https://equizen.pl">Equizen.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://equizen.pl/z-boksu-pod-chmurke/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
